Egzemplarz wypożyczony z Biblioteki Uniwersytetu Gdańskiego
Notowałem: 24.2.2018 * papier
Natrafiłem na tę książkę przypadkiem, szukając na półkach BUGu innej pozycji. Zwabił mnie podtytuł: "Nowe spojrzenie".
Na próbę przeczytałem rozdział 6. Od królestwa do imperium (1370-1434). To mi wystarczyło, aby zezygnować z reszty. Na potwierdzenie negatywnej opinii wynotowałem kilka fragmentów:
Nowa władczyni miała zaledwie 9 lat w chwili obrania na Króla Polski. [...] nie powołano oficjalnego regenta z powodu wyjątkowo dorosłej postawy życiowej oraz wybitnej wiedzy młodego Króla Jadwigi. [s. 62-3] [TBK: Czyli że co? 9-letnia dziewczynka rządziła?! Poza tym ten "Król Jadwiga" pisany wielką literą!]
W 1387 roku stanęła na czele wyprawy zbrojnej na Ruś celem odzyskanioa jej dla Polski. [s. 65] [TBK: 14-letnia dziewczynka?! Lepiej niż Joanna d'Arc, która dopiero w wieku 17 lat poprowadziła francuską armię do zwycięstw.]
Jeżeli Europa była na najwyższym poziomie cywilizacyjnym w świecie, to Królestwo Polskie przodowało w Europie. [s. 73] [TBK: Może to i logicznie poprawne, bo z fałszywej przesłanki można wydedukować dowolny fałsz.]
Dowodzona przez Jana Kobylańskiego armia polsko-litweska odśpiewała Bogurodzicę i w zaledwie godzinę starła w proch siły krzyżckie. [s. 74] [TBK: Kwalifikuje się do "Przekrojowego" humoru zeszytów szkolnych.]
Król podarował Elżbiecie komplet rzadkich skór sobolich. Cztery dni później kobieta zmarła ... [s. 75] [TBK: "kobieta zmarła" - co za styl!]We wstępie, do lektury tej książki gorąco namawia Grzegorz Braun, którego znam z jak najgorszej strony. Lektura wstępu utwierdziła mnie w tej opinii. Pisze o pracy RP jako korzystnie odbiegającej od
postępackiej normy, wyznaczanej przez przesądy kolektywistyczne (propagowane zwłaszcza przez loże z lewa), mity republikańskie (propagowane przez loże z prawa), legendy insurekcyjne i haggady judeo-idealistyczne (obowiązkowo propagowane przez loże wszelakie.Szczególnie spodobały mi się owe "haggady". Wstęp o tyle adekwatny, że po jego przeczytaniu możnaby natychmiast zrezygnować z dalszej lektury, chyba że czytelnikowi zależałoby na przekonaniu się jak autor zrealizował te wszystkie cechy "dobrej" książki historycznej opisane przez GB. Koszmar!